Przejdź do głównej treści strony
Invest in Lubań
27-07-2016

Wysoki na 22 m Dom Solny został wzniesiony na planie prostokąta o wymiarach 33,82 x 18,40 m.

Posiada 4 kondygnacje i przestronny strych. Pierwotnie magazyn był zdecydowanie niższy. Wszystkie stropy magazynu posiadają drewnianą konstrukcję i wspierają się na drewnianych słupach. Poszczególne poziomy łączą schody w formie drabin opartych o belki stropowe. Należy nadmienić, że Dom Solny posiadał zewnętrzne tynki, których resztki można jeszcze dostrzec na zachodniej elewacji. We wnętrzu lubańskiego magazynu zamontowany był dźwig umożliwiający załadunek lub rozładunek towarów. Ślady po elementach konstrukcyjnych dźwigu widoczne są do dzisiaj. Pierwotnie na poziomie parteru musiały się znajdować również pomieszczenie dla pisarza oraz waga. Główna przesklepiona kamiennymi ciosami brama został umieszczona po północno - wschodniej stronie budynku. Wzniesiony w latach 1537-1539 Dom Solny był dwukrotnie na przestrzeni wieków podwyższany. Pierwszy raz 1556 r. Otrzymał on wówczas dodatkowe piętro. Po raz kolejny jego mury zostały podniesione w 1698 r. Nietypowe wydarzenie w historii tego magazynu miało miejsce w 1673 r. W dniu 10 sierpnia na szczycie jego dachu przysiadło 10 bocianów. Jeden z nich był czarny. Ptaki siedziały na dachu do następnego dnia, budząc żywe emocje w mieście. W 1807 w czasie wojen toczonych przez Napoleona w murach magazynu zostało założone więzienie dla żołnierzy. Wiadomo, że w pierwszej połowie XX w. służył on za remizę strażacką. Podobnie zresztą wykorzystywali go również polscy mieszkańcy miasta po roku 1945. Należy dodać, że Polacy urządzili w nim również zakład naprawy samochodów oraz stację transformatorową. Ciekawostką, o której warto wspomnieć, jest również to, że tuż przy południowo-zachodniej części elewacji budynku stoi zapomniany przedwojenny dystrybutor paliwa. Przedwojenni lubanianie wykorzystywali Dom Solny również w roli tła do inscenizacji historycznych. Na placu rozciągającym się przed magazynem wystawiano sztuki o historycznej treści. Trzeba przyznać, że wybór miejsca był trafiony. Nawet dzisiaj nigdzie tak mocno nie czuć przeszłości miasta jak właśnie na Placu Strażackim, w cieniu potężnego Domu Solnego.
 
Nasza witryna wykorzystuje pliki cookies, m.in. w celach statystycznych. Jeżeli nie chcesz, by były one zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej na ten temat...